PL | UA | EN | KZ
logo Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej

Moja walka z COVID-19

Drukuj

Jestem studentką drugiego roku pielęgniarstwa, pracuję w Hospicjum im. Jana Pawła II w Żorach i jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Na imię mam Sylwia i na co dzień walczę z COVID-19.

Ja i moja rodzina bardzo rygorystycznie przestrzegamy zasad: dokładnie myjemy i dezynfekujemy ręce, szczelnie zakrywamy usta i nos w miejscach publicznych, zachowujemy dystans. W miarę możliwości wożę dzieci, na różne zajęcia, własnym autem, unikając tym samym większych grup ludzi w ciasnym busie. Na zakupy jeździmy tylko raz w tygodniu z przygotowaną wcześniej listą i bez dzieci, by było szybciej. Nie organizujemy żadnych uroczystości rodzinnych, ponieważ nie chcemy zarazić naszych bliskich lub złapać wirusa od nich, gdyby byli zakażeni. Cały czas obserwujemy czy przypadkiem nie mamy objawów wirusa, wspomagamy odporność dbając o dietę i podaż witamin.

Jestem opiekunem medycznym w hospicjum, dlatego bardzo ważne jest zarówno dla mnie jak i dla moich pacjentów, abym kontakty z ludźmi czy to w sklepie, czy to na uczelni ograniczyła do minimum. Na szczęście pracuję tylko w jednym miejscu, a wiele spraw urzędowych staram się załatwiać on-line, aby nie narazić siebie, rodziny, pacjentów, współpracowników na ewentualne zakażenie. W pracy stosujemy środki ochrony osobistej, aby zredukować ryzyko zachorowania do minimum.

Edukuję swoją rodzinę, pacjentów i ich rodziny, tłumaczę czym jest wirus, jak się rozwija, przenosi i jak wiele złego może wyrządzić. W naszym hospicjum obowiązuje zakaz odwiedzin, ale dzięki temu, że budynek jest parterowy i każda sala ma wyjście balkonowe, pozwalamy rodzinom, na odwiedzanie chorego „przez szybę”. Podwozimy wówczas pacjenta w łóżku pod balkon, aby chociaż w ten sposób mógł spotkać się z bliskimi. Jest to bardzo trudny czas dla tych ludzi i serce pęka, kiedy się patrzy na cierpienie całych rodzin. W najtrudniejszym momencie, u schyłku, nie mogą potrzymać matki, ojca, swojego dziecka za rękę, pogłaskać, przytulić. Wszyscy w hospicjum robimy co możemy, aby te wizyty były jak najbardziej owocne, aby uśmiech, choć na krótką chwilę, pojawił się na twarzy pacjenta. By jego bliscy nie czuli się tak bezsilni. Przecież oni tak wiele już przeszli.

Pandemia to bardzo trudny czas dla wszystkich. Dla naszych pacjentów i ich rodzin o wiele trudniejszy. Dlatego bądźmy dla siebie życzliwsi, miejmy troszkę więcej empatii. Pamiętajmy, że zakładając maseczkę, myjąc ręce, zachowując dystans chronimy nie tylko siebie, ale i innych wokół nas. Bądźmy odpowiedzialni. W rękach każdego z nas jest życie i zdrowie drugiego człowieka.

 

W nowym roku życzę Wam dużo sił i przede wszystkim dużo zdrowia

Sylwia Mięcikiewicz

studentka drugiego roku pielęgniarstwa I stopnia

 

logo gwsh.pl

Górnośląska Wyższa Szkoła Handlowa
im. Wojciecha Korfantego

40-659 Katowice
ul. Harcerzy Września 3
tel. +48 32 35 70 500, 32 35 70 532

logo Erasmus+